|
Blog > Komentarze do wpisu
Pieczen wolowa w marynacie (Sauerbraten)
Sprawdzalam nazwe tego dania w slowniku online. Jakos po niemiecku bardziej mi sie podoba- stad druga nazwa w tytule. Zreszta pieczeni w marynacie bywa duzo roznych wariantow. A nazwa Sauerbraten stosowana jest do tego jednego rodzaju. Chodzi o to, ze marynuje sie ja w kwasnej marynacie z dodatkiem octu. Uwaga: przygotowania nalezy rozpoczac juz 2-3 dni wczesniej przed przewidywana konsumcja. Wiec jesli ktos zapomni i bedzie chcial robic wszystko w jednym dniu, to niestety sie nie da. dla 4-5 osob Marynata: peczek wloszczyzny (por, seler, marchew, natka pietruszki) 1 cebula 1-2 gozdziki 2 listki laurowe 1 lyzka pieprzu czarnego w ziarnach 2 lyzki suszonego tymianku 750 ml czerwonego wina wytrawnego 250 ml octu winnego czerwonego
1,2 kg lopatki wolowej Do sosu: 3 lyzki oleju, 1 lyzka masla sol, pieprz jeden piernik do sosow (taki specjalny) lub jakikolwiek inny piernik bez cukru , polewy itp. mysle ze nadal by sie piernik w rodzaju "katarzynki") 100 ml smietany 20 % 100 g creme fraiche Mieso oczyscic. Wloszczyzne oskrobac, zetrzec na tarce z duzymi otworami, pietruszke i por posiekac. Cebule obrac i pokroic na cwiartki. Mieso wlozyc do miski, garnka z pokrywa. Ocet, wino wymieszac z warzywami i przyprawami. Peklowac w lodowce w pryzkrytym naczyniu 3 dni, czasami mieso przewracac. Wyjac mieso z marynaty. Marynate przecedzic. Warzywa i inne skladniki wyrzucamy. Mieso osuszyc, doprawic do smaku pieprzem i sola. Olej i maslo rozgrzac na patelni, mieso usmazyc na rumiano ze wszystkich stron. Wyjac z patelni, przelozyc do brytfanny. Na patelnie wlac marynate, zagotowac, przelac do brytfanny. Przykryc brytfanne pokrywa i piec ok 2 godzin w temperaturze 200 stopni, polewajac co jakis czas sosem. Wyjac mieso z brytfanny, sos przecedzic, wlac do rondla, zagotowac. Pokruszc piernik i wsypac do sosu, mieszac, az sie rozpusci. Dodac smietane i creme fraiche. Doprawic ewentualnie do smaku. Mieso pokroic w plastry. Polewac sosem. Smakuje z makaronem, kluskami lub knedlami ziemniaczanymi oraz z czerwona kapusta. U nas byl makaron i duzo, duzo sosu, bo jak maz mowi: "Spätzla müsset schwemma" :) A moje mezosko Szwab i tesc tez (ale taki prawdziwy ze Szwabi) :)))
wtorek, 17 listopada 2009, holly23
TrackBack
Komentarze
2009/11/17 20:05:12
Natlijko, powiem nieskromnie, ze pieczen byla doskonala :) Spätzli juz nie robilam, tylko z torebki. Tesciowa mi kiedys w prezencie dala maszynke do robienia Schpätzli ;)
2009/11/18 08:21:55
holly, w tytule jest wolowa, a w przepisie wieprzowa. i juz nie wiem. brzmi przepysznie:)
2009/11/18 12:53:28
Cal- istnieja wina bezalkoholowe, ja tekie pijalam w ciazy :) mysle, ze by sie nadalo i do tego sosu.
Oliwku- dzieki! A co sie stalo? Bedzie cie mozna gdzies poczytac?
Gość: BAZO, koln-4d0b40e1.pool.mediaways.net
2009/12/23 16:40:28
Na pewno jest to smaczne, ale Suerbraten(kwaśna pieczeń) ,jest właściwie robiona z koniny...Naturalnie,z latami zmieniło się to na wołowinę ale prawdziwa Suerbraten jest własnie z końskiego mięsa i swoja droga,tez przepyszna.
Pozdrawiam i smacznego! |
|
a ostatnio w delikatesach bomi w Wwie można kupić Schwaebische Spaetzle (sorry za pisownie nie mam tu umlautów) robione domowo, są pyszne.
ale to szwabskie zdanie to kurcze jak inny język ;)